Blog wpisy
Pop Iwan dobry w każdą pogodę

 „W miarę jedzenia apetyt rośnie”. Im więcej miejsc odwiedzasz, zdobywasz więcej gór (szczytów) wzrastają oczekiwania wobec siebie i towarzyszy podróży. Tym razem okoliczność wyprawy na Ukrainę nasunęła się w sposób oczywisty. 100 letnia rocznica odzyskania niepodległości przez Polskę i 80 rocznica otwarcia Obserwatorium Astronomiczno-Meteorologicznego im. Marszałka Józefa Piłsudskiego na szczycie góry Pop Iwan. 

BIESZCZADZKI INSTAGRAM


 

BIESZCZADZKI FACEBOOK


 

Pop Iwan dobry w każdą pogodę 3
Pop Iwan dobry w każdą pogodę

 „W miarę jedzenia apetyt rośnie”. Im więcej miejsc odwiedzasz, zdobywasz więcej gór (szczytów) wzrastają oczekiwania wobec siebie i towarzyszy podróży.

Tym razem okoliczność wyprawy na Ukrainę nasunęła się w sposób oczywisty. 100 letnia rocznica odzyskania niepodległości przez Polskę i 80 rocznica otwarcia Obserwatorium Astronomiczno-Meteorologicznego im. Marszałka Józefa Piłsudskiego na szczycie góry Pop Iwan.

28 września wyruszyliśmy z Przemyśla przez graniczne przejście piesze Medyka-Szeginie. Oszczędzamy czas, bo na przejściu samochodowym zawsze są duże kolejki. Transport przewoźnika ukraińskiego mamy już sprawdzony - oczekuje na nas tuż za przejściem w Szeginiach. Dobry kierowca znający realia swojego kraju i mający świetną orientację w terenie daje nam poczucie bezpieczeństwa i pewność, że dojedziemy na miejsce bez żadnych nieprzewidzianych przygód. Andriej jest jednym z nas. Trasa nie należy do krótkich. Po 5 godzinach docieramy do Mikuliczyna na nocleg. U Wali czeka na nas gościnność gospodarzy, ciepła obiadokolacja i upragniony nocleg, bo przecież jutro o 5 rano wychodzimy na Pop Iwana. Wybór przewodnika był oczywisty. Aleksander dojechał do nas z Kosowa Huculskiego. Najlepszy przewodnik i do tego geograf, a więc mamy pewność, że nie umknie nam żaden szczegół co do wiedzy o górach. Trzeba tylko być uważnym i rozglądać się wokół, a gwarancja powrotu z niebagatelną wiedzą gwarantowana. Wyjście na szlak padło od strony Dżembroni, przed nami ok. 5 godzin pod górę w trudnych warunkach.

Prognozy pogody się sprawdziły…pada deszcz.

Wyruszyliśmy z nadzieją, że padający deszcz ustanie, szlak na Pop Iwan pokaże nam swój urok, a idąc będziemy podziwiać widoki. Po drodze mamy możliwość schować się w chacie pasterzy, którzy ze względu na nadchodzący chłód opuścili ją tydzień wcześniej. W chacie zastaliśmy watrę, przyjemnie było ogrzać się przy ogniu. Wasyl Byczyniuk, Mykola Stalaszczuk i ich pomocnicy opuścili połoninę, pozostawiając 3 polana świerkowego drewna. Prawdziwi huculi - pomyśleli o tych, którzy przyjdą w góry, kiedy będzie zimno. Prawdziwi turyści, chroniąc się przed zimnem i korzystając z ognia, powinni pozostawić po sobie również zapas drewna dla innych, przynosząc go ze sobą z okolicznych lasów. W chacie było ciepło i przyjemnie, ale to było ostatnie ciepło tego dnia.

Deszcz w miarę podchodzenia pod górę szybko zamieniał się w śnieg i nie było wątpliwości, że będzie już tylko trudniej.
Nikt nie tracił ducha, wiedzieliśmy co chcemy zrobić i na co się decydujemy, sprzyjająca pogoda byłaby tylko pięknym dodatkiem. W takich okolicznościach dziewięciu śmiałków podążając z naszym przewodnikiem Aleksandrem wspinało się dzielnie pod górę. 29 września na szczycie Pop Iwan (2022 m) były -3 stopnie C, prędkość wiatru ok. 90km/h. Warunki wyjątkowo trudne, dzień wcześniej nie było śladu śniegu. Tydzień wcześniej była piękna jesienna, ciepła pogoda i widoczność na jaką liczy każdy turysta, który wybiera się w góry. A niesprzyjająca aura, cały ten trud, zmęczenie? Tylko nas zahartowały i teraz wiemy, że możemy dokonywać rzeczy znacznie większych i trudniejszych. Dla nas to tylko bodziec do kolejnych planów wyprawowych na Pop Iwan.

... zobaczyć rododendrony…krokusy…

Na pewno wrócimy na Pop Iwana. A gdy będziemy wspominać naszą przygodę przy herbacie „Iwan czaj” będziemy nucić „ Wspinaczkę, czyli historię pewnej rewolucji”(Lady Pank) „Porwaliśmy się na zdobycie wielkich gór, herosi z dawnych lat służyli nam za wzór…”

Pop Iwan Klimaty bieszczadzkie 

Pop Iwan Klimaty bieszczadzkie

Pop Iwan klimaty bieszczadzkie

Pop Iwan klimaty bieszczadzkie

Pop Iwan klimaty bieszczadzkie

Pop Iwan klimaty bieszczadzkie 

Zdjęcia wykonała Joanna Karpecka. Dziękuję Joasiu!

 

Do zobaczenia na szlaku!

Komentarze do wpisu (3)

29 października 2018

I ja też tam byłam i razem , Tobą w górę 2 tysiące metrów i w dół tyle samo przemierzyłam :-)

30 października 2018

Basiu, powędrowałam z Tobą oczami i duszą. Piekne zdjęcia

8 listopada 2018

Beata, przemierzymy jeszcze niejeden szlak i 2000 m, opowieściom i wspomnieniom nie będzie końca. Dziękuję Jadziu, że odwiedziłaś " Klimaty bieszczadzkie", wędruj z nami nie tylko oczami i duszą, pzdr

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl